galeria  |  linki  |  kontakt  | 



Informacje o teatrze









Spektakle









Grzegorz Kwieciński





English version




(39kB)

TEATR OGNIA I PAPIERU - THEATRE OF FIRE AND PAPER

(138kB)

ODLOT 2

"ODLOT 2" - spektakl plenerowy. Premiera przedstawienia odbyła się 1 sierpnia 1996 r.

(94kB)

KLIKNIJ, ABY PRZEJŚĆ DO GALERII ZDJĘĆ

...Potężny żar - ptak sfruwa z niebios i ląduje łagodnie przed klęczącą dziewczyną w czarnej sukni, budząc ją z modlitewnej kontemplacji. Reszty dokonuje uzbrojony w łuczywo demiurg. Podpala ścianę drewnianego domu, która rozpada się z hukiem. Wspaniały ognisty jęzor liże i połyka pękające szybki, zdobywa jej jak niecierpliwy, zachłanny kochanek ciało uległej partnerki. Pozbawiona bezpiecznej przystani dziewczyna, poddaje się władzy maga, teraz już odzianego w strój "roboczy" : czarna szata i katowski kaptur. Na jego rozkaz zaczyna krążyć między papierowymi "ofiarami", dokonując kolejnych aktów destrukcji. Tekturowy człowiek już nigdy nie wejdzie na upragniony szczyt drabinki. Szczątki akrobaty lądują na czarnym asfalcie. Potem płoną skrzydlate trony - ich resztki wirują i ulatują coraz wyżej w rozgrzanym powietrzu. Dzieło zniszczenia wieńczy ofiara z człowieka, jak w jakimś okrutnym, pogańskim obrzędzie. Robi się naprawdę gorąco...
(...) Czarny mag przepala oddzielającą go od widzów linę i znika w lesie. Przez chwilę widzimy przebłyskujący między drzewami płomień jego pochodni. Ktoś komentuje z boku, że pewnie poszedł ukarać miejscowego osiłka, który w stanie kompletnego upojenia alkoholowego, próbował odegrać własną role w spektaklu. Przekroczył dzielnie granicę ognia (granicę przyzwoitości także), kręcił się między "eksponatami", brał do ręki palące się fragmenty konstrukcji... Większość publiczności oczekiwała z napięciem, aż niespodziewany uczestnik przedstawienia zapłonie również w sensie dosłownym, nie zaś wyłącznie ciekawością dla sztuki, lecz nadzieje te okazały się płonne - ów jegomość zajmował się ogniem dość długo atoli się nie zajął. W pewnym momencie znudził się, opuścił rytualny krąg i przepadł w ciemnościach. Kiedy sądzimy, że spektakl dobiegł końca, na scenę wbiega mała dziewczynka z piłką. Bawi się z pozostałą na placu kobietą lecz ich wesołość nie pozbawia ich cienia melancholii... W mroku żarzą się jeszcze resztki metafizycznych elementów przedstawienia i ogniki papierosów. Wracając do domu przymykam na chwilę oczy - ciągle mam pod powiekami teatr Grzegorza Kwiecińskiego i jego fascynujące obrazy ogniem malowane...
"Droga przez ogień", Witold Jabłoński, "Gazeta Wyborcza"

(75kB)

(...) "Odlot II" to sztuka katastroficzna. I typowo wizualna. Pokazuje, w jaki sposób zło, tragedia, nieszczęście, katastrofa - niszczą wszystko i wszystkich. Bez względu na to jaką pozycję się zajmuje, czy stoi się mocno na ziemi, czy też w swoim postępowaniu wzlatuje się wyżej od innych. Są nieszczęścia, które zabijają nie wybierając. Teatr Ognia i Papieru bardzo starannie przygotowuje scenografię ulicznego przedstawienia. Biel walczy tu z czernią, to co u góry z tym, co niżej, dynamika ze statyką. Ogień dosięgał powycinanych z białego płótna ludzi wspinających się po drabinie sukcesu, siedzących na uskrzydlonych krzesłach, szybujących nad innymi w przestworzach i... realistów. (...) Dramatyzm pogłębiała bardzo głośna, katastroficzna muzyka. Zdawałoby się, że przed szalejącym złem nikt nie może się uratować. W ostatnim obrazie sztuki, na pobojowisko wychodzi matka z dzieckiem. Uspokojeni, niefrasobliwi, bawią się dużą, plażową piłką (...)...
"Odlot", Edyta Kin, "Nowości"

... (...) Łódzki Teatr Ognia i Papieru gromadzi mnóstwo widzów. Jest to teatr nietypowy, gdyż korzysta tylko z jedn4ego środka wyrazu. Jest nim ogień. Nie żadne fajerwerki czy pocho9dnie, ale wielki, buchający ogień. Nie ma scenariusza, nie ma słów. Są tylko zbudowane z papieru i drutu dekoracje, zazwyczaj przedstawiające przedmioty użytkowe bądź proste symbole. Dekoracje te się podpala, dlatego do każdego spektaklu potrzebne są nowe.
Widowiska odbywają się o zmroku.
Kiedy jest silny wiatr, płomienie widać z daleka. Wielu przechodniów dołącza do widzów, myśląc, że to zwykli gapie patrzą na pożar. Zaintrygowani dziwnym widowiskiem stoją, żeby zobaczyć, jaki będzie koniec(...) ...
Ewa Kochanowska, "Wiadomości Kulturalne"

Charakterystyczna dla teatru Kwiecińskiego jest umiejętność dostosowania się do zmieniających się warunków scenicznych. Ten sam scenariusz przez odpowiednią zmianę środków wyrazu, czy to w plenerze czy też w zamkniętej przestrzeni, kreuje również sugestywnie atmosferę kapłaństwa, metafizyczną rzeczywistość ognia i erotyki... Kreacje Teatru Ognia i Papieru są rzadkie i niepowtarzalne, co stanowi o jego wyjątkowości
. Inną istotną zaletą autorskiej sceny jest specyficzna budowa tworzonych przez niego scenariuszy. Nigdy nie są dokończoną całością, nawet, gdy - jak w przypadku "Cyrku" - inspirację dla jego powstania stanowią wiersze o iluzjonistach i akrobatach, czy jak w spektaklu "Ptak", który zrodził się pod wpływem cyklu graficznego o tym samym tytule.
Typowym przykładem jest "Odlot", którego scenariusz jest tylko szkieletem pewnej opowieści, otwartej na wszelkie elementy wzbogacające ją. Dlatego też może się zdarzyć, że obejrzane po jakimś czasie to samo przedstawienie będzie inne fabularnie, nadal jednak odtwarzając poprzedni klimat i rzeczywistość...
"Teatr Dekontrukcji", M.K., Nowy Świat z ulicy Piotrkowskiej

(40kB)

Oczekiwanie...
Oczekiwanie na to co się wydarzy. Naturalna ciemność. Rozpalające się małe znicze zaczynają wyznaczać pole działania - duży czworokąt o wymiarach około 20x25 metrów. Z oddali biegną coraz bardziej nasilające się śpiewy i dźwięki muzyki. Atmosfera "gęstnieje", nie tylko z powodu nastroju hipnotycznego transu w jaki wprowadza nas chór, lecz również z powodu szarego dymu unoszącego się w powietrzu.
Zaczyna się coś dziać...Powoli, nikłe światło zniczy ogarnia stojące elementy scenografii ukazując oczom publiki konstrukcje - symbole, zbiór nienaturalnych, nieludzko wymiarowych lecz dziecinnie uproszczonych "modeli" poowijanych płócienną materią. Są one wyraźnie podzielone na dwa plany: naziemny i górny.
Podczas gdy oczy przyzwyczajają się w końcu do widoku jasno zarysowanych przedmiotów, z ciemności wynurza się "Mistrz Ceremonii" z rzeczą-prowodyrem - pochodnią. Współdziałają : on dotyka nią maleńkiego sznureczka, ona powoduje prawdziwą eksplozję. Od tej pory już tylko Ogień króluje na scenie , niepodzielnie i nieposkromienie. Rozpoczyna pochłaniać łańcuszek stojących na ziemi białych krzeseł z gigantycznymi skrzydłami, krzeseł jakich jest co najmniej tyle ile nas...
Krzeseł, po których po przejściu ognia nie pozostaje nic. Tak jak po nas... I mimo tego, że płomienie sięgają strefy górnej, im to się nie udaje ...
Tak jak nam...
Jedno po drugim, bądź jedno od drugiego przejmują iskrę, powodując prawdziwą falę żywiołu. Jasność bierze górę a ciepło ogarnia również publiczność.
Zaczynamy odróżniać nasze twarze. Teraz akcja dzieje się na przemian: góra, dół... Autentyczny wyścig pomiędzy uskrzydlonymi przedmiotami powszechnego użytku a wiszącymi, sprymitywizowanymi elementami symbolizującymi człowieka dążącego w swym, krótkim, niewdzięcznym życiu do upragnionego celu: Boga, absolutu, sławy, doskonałości. Niestety, istnieje od wieków "coś", co niweluje nasze marzenia. Tu, w rękach Maga-Ognia, niezależnie od szczebla uprzywilejowania, położenia, dokonań, ginie wszystko i wszyscy...
Stoimy nadal, niezmiennie. Czuwamy. Działanie Ognia i jego siła mogą być bowiem przewidywalne, lecz nieprzewidywalne mogą stać się jednak rezultaty tego działania.
Bezsprzecznie to On wyznacza kierunek akcji, jego czas, płaszczyznę, przestrzeń i wszystkie zakamarki. Jest także zdradliwy, pozornie czarujący, optymistyczny a pomimo tego zawsze niosący ze sobą zniszczenie, tragedię, destrukcję czy zagrożenie ludzkiego bytu. Już samo to pobudza nas do chwili refleksji. Muzyka cichnie . Zdziwienie. Tłum milczy. Dlaczego?
W procesie palenia pozostało jeszcze jedno ogniwo - stojąca na środku postać - konstrukcja z rozkrzyżowanymi rękoma dopalając się, wydaje się krzyczeć. Wsłuchujemy się. W zupełnej ciszy i ciemności do momentu, gdy uwagę naszą rozprasza reflektor, wodzący za dzieckiem z piłką, bawiącym się na pogorzelisku. Małym, nieświadomym jeszcze, nieskażonym malcem, którego spontaniczna wesołość zachęca mocniej do braw.
Macha. Może jemu się uda?
Ewa Kwiecińska , "Legnicki Informator Kulturalny"

(58kB)


Oferta TOiP

Nasza propozycja:
spektakle plenerowe


Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą repertuarową, przeznaczoną do wystawiania w plenerze. Miejscem takiego wydarzenia może być ulica, plac miejski, park, boisko - każda z przestrzeni na otwartym powietrzu, którą my zaczarujemy ogniem..
 
(149kB) więcej >>

Nasza propozycja:
spektakle studyjne


W naszym repertuarze mamy również przedstawienia, które mogą być wystawiane w kameralnych salach, małych teatrach, na niewielkich scenach. Niektóre z nich mieszczą się w przestrzeni małej stolikowej klatki, a akcja innych rozgrywa się w przestrzeni klatki niewiele większej od aktorów. Wszystkie spektakle są bezpieczne dla widzów i pomieszczeń, w których się rozgrywają...
 
(2492kB) więcej >>



(36kB)